sobota, 25 lutego 2017

...doba kręci się jak śruba





poranny zachwyt na niebie
to proste złote promienie
słońce, co spoza chmur patrzy
ach, gdzie idą nasi rodacy?


@

drobniutkim truchtem biegną
jedni do sklepu lub szkoły
ci starsi, skuleni jeszcze
drżą jak liście przed chłodem


@

ulicą sznur samochodów
mknie jak mrówek drużyna
jedni wiozą pocztę
inni jadą do kina


@
 


szary dzień już wskrzeszony
ochrzczony promieniami
gdy południe się zbliży
usłyszymy mariackie hejnały


@

Mama w domu przy stole
w kuchni obiad pichci
jej partner w pracy od rana
umorusane ma dłonie


@

inni w pracy szpitalnej
sterylni, czyści, gotowi
pomocną dłoń nam podają
gdy jesteśmy chromi


@

popołudnie już mija
dzwonek w szkole obwieszcza
że końcowe zadania
i końcowa lekcja


@

biegnie gromadka kolorowa
dzieci, młodzieńców, panien
jedni wracają pieszo doma
inni jadą tramwajem


@

w domu czeka już Mama
obiad na stole stawia
tornistry i plecaki
chowają dzieci gromada


@

latem gwarniej niż zimą
słychać jakąś wrzawę
jedni grają w piłkę
inni milczeniem podpierają ścianę


@

toczy się życie doczesne
dojrzalsi idą na tańce
inni lubią zapach piwa
a inni modlą się różańcem


@

życie powoli gaśnie
noc senna powoli się zbliża
ci co naukę muszą umieć
to do nauki głowa ich litościwa


@

garnki w zlewie ktoś zmywa
paprochy zbiera z dywanu
pewnie jakiś to krasnoludek
- a to cały dzień, czyni Mama


@

senki za firankami
seriale, co ogłupiają
polityka, co sprzeczne
w telewizorni info nadaje


@

noc zapadła już czarna
księżyc złoci swe szpice
poeci wychodzą z cienia
pisać wierszy stronice


@

i tak wkoło macieju
dwadzieścia cztery godziny
doba kręci się jak śruba
o szóstej - budż się z senników!


@

poranny zachwyt na niebie
to proste złote promienie
słońce, co spoza chmur patrzy
ach, gdzie idą rodacy z cieniem?




@

Amadeusz, autor 25.02.2017